Witam

w: St. Rabiej (red), Duchowe dziedzictwo Europy. Sympozja 25, Opole 1998, s.75-78.

Teoretycy Islamu wobec zagadnienia systemów muzycznych

Nieraz zapewne w gronie przyjaciół pojawiała się w niejednych dłoniach gitara. Mało kto, biorąc do ręki ten pochodzący z Hiszpanii instrument, zdał sobie sprawę z filozoficznych i matematycznych dociekań, a przede wszystkim z ogromnej pracy lutników, którzy przekładali je na zasady jego budowy.

Nieraz zapewne w gronie przyjaciół pojawiała się w niejednych dłoniach gitara. Mało kto, biorąc do ręki ten pochodzący z Hiszpanii instrument, zdał sobie sprawę z filozoficznych i matematycznych dociekań, a przede wszystkim z ogromnej pracy lutników, którzy przekładali je na zasady jego budowy.

Rozważając wkład Islamu w kulturowe dziedzictwo Europy warto zauważyć właśnie Hiszpanię, swoisty pomost, którym kultura Orientu, a co za tym idzie zaprawiona helleńską starożytnością myśl, doznania i estetyka Wschodu, doszły do spotkania z myślą, doznaniami i estetyką Zachodu. I intrygujące jest to, iż mimo wspólnego źródła bardzo się one różnią, tworząc zarazem ogromną różnorodność i bogactwo europejskiej kultury.

Doświadczenia muzyczne, nasza gitara trzymana w dłoniach, trud i radość jej strojenia są tego klasycznym przykładem. Są również streszczeniem historii pracy i współzawodnictwa w osiągnięciu takiego systemu muzycznego, który pozwoliłby na świadome projektowanie i budowę instrumentów, bez których nie wyobrażamy sobie wprost muzyki na przestrzeni ostatnich prawie trzech wieków. A jest i dzisiaj raczej pewne, że nic w tej dziedzinie nie zmieni się w podobnym odcinku przyszłości.

Z podstaw fizyki wiemy, że zakres słyszalności człowieka obejmuje przedział pomiędzy 16-20000 Hz. Podane ekstrema zbliżają się jednak ku sobie wraz z wiekiem, schorzeniami aparatu słuchowego oraz pod wpływem hałasu. Zawężenie to następuje zwłaszcza w górnym zakresie.

Wśród możliwych do percepcji przez człowieka dźwięków może istnieć nieskończenie wiele różnych częstotliwości brzmień. Jednak ucho ludzkie może rozróżnić tylko dźwięki o pewnym określonym minimalnym stosunku częstotliwości. Jest to związane z jego rozdzielczością. W sumie w zakresie muzycznym można rozróżnić ok. 916 częstotliwości. Praktycznie jest ich ok. 750. Jednak zastosowanie w muzyce znalazły jedynie te, których częstotliwości drgań pozostały między sobą w określonych stosunkach, lub inaczej, których wysokości tworzą ze sobą określone interwały. Największe organy posiadają ich do 128, co pokrywa pełny zakres słuchu.

Zasób dźwięków odpowiadający temu warunkowi, stanowiący podstawowy materiał muzyki nazywamy systemem muzycznym. Wyróżniamy:
* systemy empiryczne,
* systemy teoretyczne,
* systemy matematyczne.

Niezwykłe zasługi dla usystematyzowania systemów muzycznych, a tym samym skal muzycznych mieli starożytni Grecy, zwłaszcza PITAGORAS (ok. 572-497 p.n.e.) oraz pitagorejczycy: ARCHYTAS z Tarentu, ERATOSTENES z Kyrene (IV i III w. p.n.e.), a w zakresie podstaw dla równomiernej temperacji ARYSTOKSENOS (IV w. p.n.e.). Badania Pitagorejczyków rozwinął DIDYMOS z Aleksandrii (I w. p.n.e.).

Systemy siedmio- i ośmiostopniowe, wykształcone w Grecji, utrzymywały się w muzyce europejskiej jeszcze we wczesnym średniowieczu. Znani teoretycy tego okresu HUCBALD (IX-X w.) i ODO z Cluny (X w.) wprowadzili jedynie nie znane Grekom oznaczenia literowe. Znamy je dzisiaj jako solmizację. Ten system w praktyce muzycznej wystarczał do XIII w.

Wczesne średniowiecze wykształciło szereg skal kościelnych, czyli modi, opartych na starożytnych doświadczeniach, jednak ciągle jeszcze istniał problem odpowiedniego systemu, przy pomocy którego można by stroić wielostrunowe już wówczas instrumenty muzyczne. Warto dodać, że liczba skal kościelnych wzrosła do dwunastu. System wzbogacał się o dźwięki chromatyczne, np. b, a skale: eolska i jońska zyskawszy przewagę ilościową nad pozostałymi, u progu XVIII w. rozwinęły się w panujące dziś skale: molową i durową.

Natomiast teoretycy kręgu arabsko-islamskiego, a wśród nich AL-KINDI (zm. 874), AL-FARABI (zm. 950), IBN SINA, znany na Zachodzie jako AWICENNA (zm. 1037) oraz twórca "szkoły systematycznej" SAFI-AD-DIN (zm. 1248), znali teorie Pitagorejczyków znacznie lepiej niż współcześni im teoretycy zachodnioeuropejscy i rozwinęli je zarówno jako teorię abstrakcyjną, jak i podstawę budowy i strojenia instrumentów muzycznych, zwłaszcza arabskiej lutni al-ud.

Najwybitniejszy teoretyk arabski Al-Farabi dzielił na wzór Pitagorasa strunę monochordu na większą liczbę części zyskując współczynniki tak wielu interwałów, że stanowiło to uzasadnienie dla systemu interwaliki orientalnej, zwanej przez Arabów "sztucznymi niuansami". Nie wnikając w szczegóły trzeba powiedzieć, że uzyskano system dwunastostopniowy, a nawet w "szkole systematycznej" (Safi-ad-Din) siedemnastostopniowy.

Ogromne zainteresowanie wywołał system dwunastostopniowy, który zaproponował wspomniany tu Didymos z Aleksandrii. Jego działo odkrył i uzasadnił ok. 1300 r. angielski mnich WALTER ODINGTON. Była to pierwsza próba temperacji. Być może prace Odingtona były znane w świecie arabskim ponieważ w XV w. hiszpański teoretyk, działający później we Włoszech BARTOLOMEO RAMIS DE PAREIRA rozwija jego obliczenia wprowadzając dwunastostopniowy system naturalny. Przejmuje tym samym zasługi aleksandryjskiego filozofa i angielskiego mnicha. Dzieje się tak dlatego ponieważ traktat Odingtona ginie. Zostanie on odkryty dopiero w 1864 roku. Jednak obliczenia te ciągle jeszcze nie zapewniają czystego brzmienia trójdźwięków.

Również prace astronoma JOHANNESA KEPLERA (1571-1630) i matematyka LEONHARDA EULERA (1707-1783), oparte na systemie pitagorejskim, miały wady i nie stanowiły kroku naprzód.

Nieco szybciej szły prace zachodnich praktyków. Pierwszy świadomy system temperowany zaproponował niewidomy organista ARNOLD SCHLICK w 1511 r., a w 1555 r. NICOLA VICENTINO zbudował archicembalo, strunowy instrument z liczbą klawiszy w obrębie oktawy - 19. W 1561 było ich 31 w obrębie oktawy. Były to jednak instrumenty zupełnie niepraktyczne. Aż trudno sobie wyobrazić grę na instrumencie posiadającym tyle klawiszy w ramach jednej oktawy. Przewrotu w systemach temperowanych dokonał ANDREAS WERCKMEISTER w 1691 r. Stanął na stanowisku, iż temperacja powinna bardziej dotyczyć tercji i sekst niż kwart i kwint. Jego temperacja była jednak nierównomierna.

Warto zaznaczyć, że poruszamy się w przestrzeni XVI-XVII w., a w przypadku Eulera nawet XVIII w., podczas gdy u autorów arabskich należących do "szkoły systematycznej" Safi-ad-Dina można znaleźć opis podziału oktawy na 12 części już na przełomie XIII-XIV w., zanim jeszcze w Europie został rozpowszechniony przez Ramisa system naturalny. I to nie tylko opis, bowiem w XIV w. właśnie w Hiszpanii Maurowie rozpowszechniają nowy instrument - gitarę, posiadającą temperację równomierną, może bardziej intuicyjną niż teoretyczną.

Dopiero nowa matematyka - logarytmy Eulera i doświadczenia przynajmniej dwóch tysiącleci dały teoretyczne podwaliny pod nowe zjawisko w systemach muzycznych - system równomiernie temperowany dwunastostopniowy, który od dzieła mistrza organów JANA SEBASTIANA BACHA, Das wohltemperierte Klavier czyli "równomiernie temperowany klawesyn", niepodzielnie króluje w praktyce muzycznej w odniesieniu do instrumentów o stałym stroju. Było to niewątpliwie owocem spotkania i uzupełniania się - mimo licznych niesnasek i antagonizmów - dwóch wzajemnie ubogacających się kultur. A instrumenty, mauryjska gitara i barokowe organy mogły stać się symbolem wspólnego dziedzictwa kulturowego, które tworzy różnorodną Europę. I - czyżby, organy to sacrum, a gitara - profanum? Był wówczas rok 1722 ale to już zupełnie inny temat.

Literatura:
Drobner Mieczysław, Systemy i skale muzyczne, PWN Kraków, 1982.
Lewkowicz Wojciech, Muzyka sakralna, Wyd. SS. Loretanek-Benedyktynek, Warszawa, 1961.

2008 © Korneliusz Matauszek