Witam

2 Niedziela Wielkanocna - w niedzielę po katastrofie pod Smoleńskiem, r. C (2010 r.)

Znicz dla Pana Prezydenta

Bóg przebaczy...

Zmartwychwstały Chrystus staje wśród swoich uczniów - także wśród nas - i pozdrawia: Pokój wam! I dodaje: Przestań się lękać! Jam jest Pierwszy i Ostatni i żyjący. Byłem umarły, a oto jestem żyjący na wieki wieków i mam klucze śmierci i Otchłani.
I Niedziela Bożego Miłosierdzia - święto wyrosłe z prawdy o Bogu, zainspirowane przez prostą Zakonnicę.
Ile razy w tobie powstała myśl: nie zapomnę, może: nie przebaczę?...

Czytając dzisiejszego Gościa Niedzielnego (tak napisałem wczoraj), a dzisiaj po tragedii pod Smoleńskiem - natrafiamy na temat: Katyń. Kilkadziesiąt tysięcy rozstrzelanych "bez wzywania ich, przedstawiania im zarzutów i bez aktu oskarżenia". Czy można spojrzeć na zbrodnię katyńską przez pryzmat "Dzienniczka" siostry Faustyny? Z perspektywy strumieni krwi i wody, które wypłynęły z otwartego boku Skazańca z Golgoty? - pyta dziennikarz GN Marcin Jakimowicz.
A może spojrzeć przez pryzmat "Dzienniczka" na nasze postawy? Na nasz lęk przed Bożym Miłosierdziem? A może i na naszą zuchwałość? A może i na to, co się dzieje w katastrofach, nie tylko tej dzisiejszej (katastrofa prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem).
w Bogu nadzieja... O, gdyby znali grzesznicy miłosierdzie moje, nie ginęłaby ich tak wielka liczba (...) Oczywiście nie mamy na myśli śmierci fizycznej, ale tę wieczną, której imię: potępienie.
Pragnę, aby święto Miłosierdzia było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. Niech się nie lęka zbliżyć do mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat.

Czy Pan Bóg przebaczy te winy sprzed siedemdziesięciu lat, te wczorajsze..., te nasze dzisiejsze? Czy Pan Bóg przebaczy mi moje winy? - może zapyta niejeden z nas? Tak. Pan Bóg przebaczy.
Nawet okazanie skruchy nie jest warunkiem koniecznym dla przebaczenia. Jezus, wołając na krzyżu: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią", nie czekał, aż oprawcy przyznają się do winy. Jan Paweł II nie uzależniał przebaczenia od skruchy tureckiego zamachowca. Nigdy - jak wspomina abp Mokrzycki, sekretarz papieski - się jej zresztą nie doczekał. Ks. Jerzy Popiełuszko, którego beatyfikację będziemy za kilka tygodni obchodzić, również przebaczył...
Czy Bóg przebaczy mi moje winy? Tak. Pan Bóg przebaczy.

Ale jest jeszcze "druga strona medalu". Przebaczenia nie przyjmie osoba, która uważa się za niewinną. Ona nigdy też nie poradzi sobie z wyrzutami sumienia.
Ciągle jeszcze mamy przed oczami obraz Judasza, który nie przyjął przebaczenia Boga... Sam Chrystus go zagaduje, niemal ociera się o niego, woła za nim: przyjacielu! Gdyby jak Piotr przyznał się do winy, kamień spadłby mu z serca.
To właśnie warunek konieczny przyjęcia przebaczenia.
Bóg nie może dotrzeć do człowieka, który mówi o sobie, że jest niewinny.
Rozkosz mi sprawiają dusze, które się odwołują do mojego miłosierdzia. Takim duszom udzielam łask ponad ich życzenia. Nie mogę karać, choćby ktoś był największym grzesznikiem, jeżeli on się odwołuje do mej litości, ale usprawiedliwiam go w niezgłębionym i niezbadanym miłosierdziu swoim.

Dzisiejsza niedziela stawia nas wobec dwóch postaw: postawy przebaczającego i postawy przyjmującego przebaczenie, który uznaje winę, który o miłosierdzie prosi. Jakżeż tu potrzeba równowagi.
"Najlepiej by się stało, by ta tragedia pojednała ludzi, wskazała im bezsens wielu niepotrzebnych konfliktów, bezsens nadrzędnej roli polityki nad sprawami gospodarczymi i społecznymi, pokazała jak naprawdę jesteśmy równi wobec losu i podlegamy takim samym prawom fizycznym" - internetowy komentarz.
Jakiego głosu potrzeba, jakiej ofiary, aby świat poznał prawdę o Bożym miłosierdziu - śmierci Chrystusa... Jakiego głosu i ofiary... aby poznał prawdę?
Jakżeż nam potrzeba równowagi miłosierdzia, prawdziwego pojednania; między ludźmi, pomiędzy narodami...
Wszak Chrystus mówi dzisiaj: Pokój wam!.

homilia po katastrofie prezydenckego samolotu. Pięć lat po śmierci Papieża

2008 © Korneliusz Matauszek