Witam

3 Niedziela Wielkanocna - w niedzielę pogrzebu Pana Prezydenta i jego małżonki, r. C (2010 r.)

Znicz dla Pana Prezydenta

Kochasz? To pójdź za Mną...

Apostołowie łowią ryby. To ich codzienność. Wrócili do niej po męce, śmierci i Zmartwychwstaniu Chrystusa. Wszystko dzieje się tak, jak dawniej. Euforia, którą wywołało pójście za Chrystusem, bycie z Nim jakiś czas, rozpłynęła się jak poranna mgła.
Mówię analogią... mając na myśli wydarzenia sprzed pięciu lat.

A Chrystus, jak gdyby nigdy nic, po raz kolejny wchodzi w codzienność swoich uczniów. Wchodzi przez Słowo - rozpoczynamy dzisiaj tydzień biblijny - wchodzi przez znaki. Wstrząsa nami, wstrząsa światem, może jeszcze bardziej radykalnie niż przed pięciu laty. Oto kolejne światowe rekolekcje (to słowo od kilku dni pojawia się w wielu wypowiedziach) rozpoczęte w przeddzień Święta Bożego Miłosierdzia. Czy Chrystus ma nam jeszcze coś do powiedzenia? Właściwie wszystko powiedział. Otrzymaliśmy Biblię... Tym razem przyszedł, aby zapytać: czy ty Mnie kochasz?
Nie pyta o "innych". Nie pyta o to, co zrobiłeś, albo czego nie zrobiłeś. Nie jest istotne kto jest winien, a kto nie. Sprawa winy i miłosierdzia została rozstrzygnięta poprzez owo: przyjacielu!, i na dziedzińcu arcykapłana, z którego wyszedł gorzko płaczący Piotr. Dzisiejsza scena nad jeziorem jest jakby lustrzanym odbiciem tamtej.
Teraz istotne jest to, czy ty Mnie kochasz?

Co to znaczy kochać Boga? O miłości Boga św. siostry Urszuli Ledóchowskiej: to świętość, dostępna dla każdego chrześcijanina, polegająca na pełnieniu codziennych obowiązków swego stanu, to owoc jej twórczej współpracy z Duchem Świętym. Motywacja? Miłość Boga i człowieka.
(w wygłoszonej homilii powiedziałem o św. siostrze Faustynie - również wspomnianej w cytowanym artykule)
A Piotr dopowie: Boga trzeba bardziej słuchać niż ludzi. Wtedy też świat był "medialny". To też znak miłości Boga.

I ta przedziwna Apokalipsa: wszelkie stworzenie przed Nim powie: błogosławieństwo i cześć, i chwała, i moc, na wieki wieków! Amen!
Jesteśmy świadkami zmartwychwstawania. Jakby ze wszystkich stron pobudzone są nasze emocje, aby otworzyć rozum naprawdę, aby otworzyć serca na działanie. Olgierd Łukaszewicz, mający czytać fragment Apokalipsy powiedział - cytuję z pamięci - że my tę prawdę już znamy, że ten kierunek działania jest już wytyczony, potrzeba było czegoś, co by nas na to otwarło.
To tak jak nad Jeziorem Tyberiadzkim. W naszej codzienności objawia się i nam Pan, i pyta o jedno: czy ty Mnie kochasz? Chrystus pyta znakami, pyta wydarzeniami, pyta wstrząsając bryłą świata i musi przed Nim klęknąć wszelkie kolano.

Obok tych Chrystusowych rekolekcji kolejne rekolekcje medialne. Narodu. Może i jakiejś części świata. Ileż wypowiedzianych słów, opinii, refleksji, wzruszeń, gestów i modlitwy...
Jak dobrze, że potrafimy się modlić. Co byśmy robili nad trumnami zmarłych bez modlitwy, bez wiary w życie wieczne? (ks. M. Gancarczyk - GN)
To szczęście, że żyjemy w kraju, w którym zmarłym można dać autentyczną pomoc, a nie tylko "minutę ciszy". (F. Kucharczak - GN)
Jak długo przetrwa dobro zrodzone w ostatnich dniach? (ks. M. Gancarczyk - GN)

Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham - to dzisiejsze wyznanie Piotra. To pójdź za Mną!

A nasze wyznania? Takie zwyczajne, dostępne dla każdego chrześcijanina, polegające na pełnieniu codziennych obowiązków swego stanu, owoc twórczej współpracy z Duchem Świętym. Z miłości do Boga i do człowieka?
Ileż o tym słyszeliśmy w ostatnich dniach. Teraz kolej na nas.
Panie, Ty wiesz, że Cię kocham. To pójdź za Mną. Amen.

Aneks

Refleksja na Słowem tej niedzieli rozpoczęła się od I Nieszporów z 3 Niedzieli Wielkanocnej. Czasem zwracam uwagę na teksty w kontekście... Te dzisiejsze aż "krzyknęły". Czasem jest to Psalm, czasem Czytanie. A tym razem antyfony. Wszystkie. I wielkopostne i wielkanocne...

1 ant.
Pan mówi: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię.
Pan jest wywyższony ponad wszystkie niebiosa, On podniósł z prochu nędzarza. Alleluja.

2 ant.
Tobie, Panie, złożę ofiarę pochwalną i wezwę Twego imienia.
Rozerwałeś, Panie, moje kajdany, Tobie złożę ofiarę pochwalną. Alleluja.

3 ant.
Nikt nie może odebrać mi życia, lecz ja sam je oddaję i biorę je na nowo.
Trzeba było, aby Chrystus cierpiał i tak wszedł do swojej chwały. Alleluja.

homilia w dzień pogrzebu Pana Prezydenta i jego małżonki

2008 © Korneliusz Matauszek